Halo! Ale kola to jest czarna, nikt się nie da na to nabrać!
– A co to kur(x)a za zdjęcia? Co jest kur(x)a? Inwigilacja jakaś?!
– W żadnym wypadku!
Jakoś mnie zwyczajnie chwyciło za serce to, że Pan to piwko tak chce zakamuflować sprytnie.
– Ale co to za zdjęcia kur(x)a robisz, co to ma być?!
– No to są takie zdjęcia za piwko!
– Aaa, no to rozumiem, to chodź tutaj do sklepu ze mną…
Wchodzimy do sklepu Pan sobie wybiera piwko, ale cały czas się próbuje upewnić:
– ale bez twarzy zrobiłeś? Bez twarzy, tak? Kur(x)a bo jak z twarzą to wiesz…
Podchodzimy do półki z piwkami i już sobie Pan wybrał to piwo, które mu kupię i jeszcze raz przypomina o tym, czy aby na pewno bez twarzy, ja coś wymijająco próbuje aż w końcu:
– Dobra, to niech Pan weźmie dwa te piwka, bo z twarzą było… Umowa?
-Umowa!