W Dąbkach jest przystań rybacka, gdzie na plaży stoi budynek maszynowni. W tej maszynowni jest wielki ,stary silnik, którego mocy operator używa do wciągania na brzeg rybackich łodzi po zakończonym połowie.
Wszedłem do środka żeby to wszystko zobaczyć i od razu chciałem zrobić temu Panu operatorowi zdjęcie w jego wyjątkowej pracy. Niestety Pan operator już taki chętny nie był. Rozmawiałem z nim chwilę o tym co tu się dzieje i od czasu do czasu próbowałem namówić, ale się to zwyczajnie nie udawało. Powiedziałem nawet temu Panu, że przed chwilą udało mi się namówić trzy siedzące na plaży zakonnice, żeby do zdjęcia napiły się jednocześnie kolorowych soczków, które trzymały w rękach (będzie z tego inna historia) i że sobie nie wyobrażam, że po czymś takim mi się nie uda Pana namówić na zdjęcie.
-Nie, ja tego nie potrzebuje, nie chcę, dziękuje.
-Ok, rozumiem i szanuje to, ale jeśli nie chcę Pan tego zrobić dla siebie to może zwyczajnie zrobi to Pan dla mnie.
-No dobrze, proszę tylko zrobić tak żeby było bez twarzy.