Pana Waldemara spotkałem na deptaku przy plaży. Pakował swój sprzęt i był z tego powodu wyraźnie niezadowolony. Jak sam mówi, gra dla ludzi od 50 lat. Przyjechał nad morze z Wrocławia właśnie po to żeby dać innym trochę radości. Zgromadził w tym celu najwyżej w internecie oceniany sprzęt Yamaha i kiedy gra to jakość jest niesamowita.
Niezadowolenie spowodowane było tym, że jakaś Pani kazała mu przestać, bo ona tu przyjechała na zachód żeby słuchać dźwięków morza a nie jego muzyki.
Ostatnie ze zdjęć, to zdjęcie tej Pani.