Prowadzi mnie ciekawość. Nie szukam konkretnych ludzi ani konkretnych historii. Zatrzymuję się przy tych, którzy mnie czymś przyciągają, twarzą, gestem, sytuacją, miejscem. Podchodzę z aparatem... I prawie zawsze okazuje się, że to był dobry pomysł.
Nowy tekst — prosto na skrzynkę.
Dziękuję — odezwę się przy kolejnym tekście.